Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 lipca 2014

Zbieranie, suszenie, wklejanie....

Patrząc na jedną z moich świec z zatopionymi kwiatami zaczęłam się zastanawiać kiedy ostatnio tak dużo czasu spędzałam na powietrzu szukając określonych roślin. Wyszło mi, że było to w szkole podstawowej, lat temu ochnaście. Na lekcji biologii jedno z zadań domowych polegało na zrobieniu zielnika. Trzeba było przez cały rok zbierać różne rośliny, które potem pieczołowicie się suszyło w książkach. Gdy rośliny już wyschły, to wklejało się je do zeszytu robiąc przy tym odpowiedni opis. Pamiętam, że kilku roślin nie wkleiłam, bo o nich zapomniałam i znalazłam je po latach. Była to miła niespodzianka, taki gratis do czytanej książki. Muszę stwierdzić, że wiele z zasuszonych roślin straciło kolor, wtedy nie zastanawiałam się dlaczego, to było nieistotne. 
Teraz kiedy suszone rośliny wykorzystuję do robionych przeze mnie świec, istotny jest dla mnie czy zachowają swoje naturalne kolory czy też nie. Stwierdzam, że różnie to bywa. Może się wydawać, że będą się super suszyły, a tu niespodzianka - ani się nie suszą, ani nie trzymają barwy. Przyroda potrafi zaskoczyć. Rośliny, które zbieram suszę w różny sposób, często kieruję się intuicją, robię doświadczenia - patrzę jak zachowuje się dana roślina suszona różnymi sposobami. Obserwuję, notuję i wybieram najlepszy sposób. Dzisiaj postanowiłam pokazać kolejną świecę - lampion. Tym razem utrzymaną w pastelowych kolorach. Czy był to efekt zamierzony? Nie do końca, ale sama świeca wyszła ciekawie. 



niedziela, 22 czerwca 2014

Ogród w stylu "Łąka polska" widziany w obiektywie mojego aparatu

Siedzę na kanapie z laptopem na kolanach, telewizor włączony na kanale o tematyce remontowej. Właśnie rozpoczął się jeden z moich ulubionych programów, w którym autorzy pokazują jak z zaniedbanych ogrodów zrobić miejsce, w którym spędza się miło czas. 
Okazuje się, że nawet w najmniejszym ogrodzie można wygospodarować miejsce odpoczynku, miejsce, w którym można założyć ogródek warzywny oraz miejsce z pięknymi roślinami. 
Oglądam i oglądam te wszystkie programy remontowo-ogrodowe z myślą, że najwyższa pora zrobić coś z moim ogrodem. 
Muszę stwierdzić, że mój przydomowy ogródek jest unikatowy na skalę całego osiedla, którego jestem mieszkanką. Pierwsze co widzę po wyjściu na taras, to pole maków i wyki. Mieszanina kolorów w pięknych nasyconych barwach: czerwone maki, niebieska wyka, biały rumianek, zielona koniczyna. Piękne, sielskie, wiejskie i niedzisiejsze. 
Ludzie za zrobienie ogrodu w stylu "Łąka polska" płacą wielkie pieniądze, a ja mam to w darze od Natury.
Jeszcze trochę poczekam z robieniem "ogrodu z katalogu", a do tego czasu będę się cieszyć tym co poniżej:



Nawet moja Kotka wydaje się zadowolona z takiego ogrodu :)